Witold Karałow z Dunlop VTG No Limit Racing Team z najszybszym samochodem przednionapędowym w Europie.

Poprzedni czas Karałowa, osiągnięty na dużo gorszej nawierzchni niecały miesiąc temu podczas King of Europe w Belgii, wynosił 10,54 sek. Poprawa czasu o ponad pół sekundy to przepaść. Jednak wynik ten nie jest zaskoczeniem dla samego Witka.
„Wiedziałem, że moje auto jest przygotowane na naprawdę dobry rezultat. Jest to jednak zupełnie nowa konstrukcja, której możliwości wciąż testujemy. Aby sprawdzić, co potrafi, potrzebowałem jednak dobrego toru, właśnie takiego, jaki znajduje się w Drachten. Mechanicy z VTG wycisnęli z mojego auta 100% mocy i udało się! Nikt w Europie nie pojechał szybciej samochodem FWD” – powiedział Witold Karałow, członek zespołu Dunlop VTG No Limit Racing Team.

„Trakcja w Drachten jest lepsza, niż się spodziewałem i dlatego w pierwszym przejeździe auto wyskoczyło do góry, zamiast jechać do przodu. W drugiej próbie udało mi się uniknąć tego błędu i wystartować prawie idealnie” – powiedział Witold Karałow.
Prawie, ponieważ Witek wiedział, że nie uniknął drobnych błędów i był pewien, iż w kolejnych przejazdach jest w stanie poprawić swój wynik.

Witek nie mógł dokończyć zawodów, ponieważ nie pojawił się na starcie do kolejnej rundy i został zdyskwalifikowany przez organizatorów. Kierowca tak tłumaczy to wydarzenie: „Samochody były wywoływane do startu wyłącznie po holendersku. Po prostu nie zrozumiałem, że jest moja kolej i powinienem ustawić się do pojedynku. Uważam, że to duże niedopatrzenie organizatorów. Na zawodach, w których startują zawodnicy z zagranicy, komunikaty powinny być podawane także po angielsku. Ten zgrzyt nie był mi jednak w stanie odebrać radości ze zwycięstwa. Szkoda, ale wiele zawodów jeszcze przed nami” – powiedział Witold Karałow.
Kiedy jedni biją rekordy, inni zawodnicy Dunlop VTG No Limit Racing Team w zaciszu warsztatów VTG szykują się do kolejnych startów. Już 20 lipca br. zespół w pełnym składzie stawi się na zawodach International East European Dragrace Challenge nad węgierskim Balatonem, gdzie swoją wysoka formę z King of Europe ma szansę potwierdzić Morten Carlsen, a sukcesy z ubiegłego roku powtórzyć Marcin Blauth. Już niedługo także polscy kibice znów będą mogli zobaczyć najszybsze samochody na 1/4 mili. Na lotnisku w Ułęży koło Ryk, 26 lipca br. najlepsi kierowcy w kraju, w tym zespół Dunlop VTG No Limit Racing Team, walczyć będą w III rundzie Otwartego Pucharu Polski WST.
Źródło: Dunlop